Oplero jest darmowe w wersji beta — nielimitowani użytkownicy, wszystkie moduły, bez karty płatniczej.

Zobacz cennik

Cash flow w małej firmie i u freelancera

Możesz mieć najlepszy rok na papierze i w marcu nie mieć na wypłaty. Zysk i pieniądze na koncie to dwie różne liczby, i tylko jedna z nich komukolwiek płaci.

Istnieje bardzo konkretna i bardzo rozpowszechniona panika: rok szedł dobrze, praca jest zaklepana, a w czwartek na koncie nie ma dość pieniędzy. Nic się nie zepsuło. Zysk i gotówka po prostu nie są tą samą liczbą, a w luce między nimi kończą małe firmy.

Zysk to, co zarobiłeś. Gotówka to, co przyszło. Faktura wystawiona w październiku za pracę wykonaną we wrześniu i zapłacona w grudniu oznacza dobry wrzesień i pusty listopad. Tę lukę ma każda firma. Te, które przeżywają, wiedzą, jak szeroka jest u nich.

Dlaczego rentowna firma nie ma pieniędzy

Trzy mechanizmy produkują niemal całość tego problemu i żaden z nich nie jest twoim błędem.

  1. Koszty są miesięczne, a przychody nierówne. Subskrypcje, czynsz i każdy, kto jest u ciebie na wypłacie, wychodzą tego samego dnia niezależnie od tego, czy klient zapłacił.
  2. Wzrost zjada gotówkę. Większe zlecenie oznacza więcej przepracowanych godzin przed pierwszą fakturą, więc im lepszy masz okres, tym dalej przed swoimi przychodami pracujesz.
  3. Podatek i składki przychodzą w terminach, które nie interesują się twoim kalendarzem. Te pieniądze nigdy nie były twoje, ale leżały na koncie dość długo, by tak wyglądały.

Prognoza na trzynaście tygodni

Nie potrzebujesz do tego programu księgowego. Potrzebujesz jednego arkusza z trzynastoma kolumnami — kwartał tydzień po tygodniu — i czterema wierszami. Trzynaście tygodni, bo to dość daleko, żeby mieć czas zareagować, i dość blisko, żeby dało się jeszcze uczciwie oszacować.

Cztery wiersze i skąd bierze się każda liczba
WierszSkąd bierze się liczba
Stan początkowyFaktyczny stan konta w poniedziałek. Nie liczba z księgowości.
WpływyNieopłacone faktury, wpisane w tygodniu, w którym realnie oczekujesz wpłaty
WydatkiKoszty stałe plus wszystko, do czego już się zobowiązałeś
Stan końcowyPoczątkowy plus wpływy minus wydatki — i tylko ten wiersz ma znaczenie

Potem przeczytaj wiersz stanów końcowych od lewej do prawej i znajdź najniższą liczbę. Ta jedna liczba jest twoją pozycją w cash flow: jak blisko zera dojdziesz i w którym tygodniu. Wszystko inne w tym arkuszu istnieje wyłącznie po to, żeby ją wyprodukować.

Cztery dźwignie, od najszybszej

Kiedy ta najniższa liczba jest nieprzyjemna, istnieją dokładnie cztery rzeczy, które możesz z tym zrobić. Nie są równie szybkie.

  1. Fakturować wcześniej. Najszybsza i najczęściej pomijana dźwignia, bo nic nie kosztuje i zmienia dzisiejszy dzień. Wszystko wykonane i niezafakturowane to pieniądze, które postanowiłeś pożyczać za darmo.
  2. Brać zaliczki. Przesuwają gotówkę na początek projektu zamiast na koniec i działają jako sito na klientów — o tym jest tekst o niepłacących.
  3. Fakturować etapami. Trzy faktury w trakcie projektu zamiast jednej na końcu skracają lukę między pracą a wpłatą, i nie wymagają od nikogo, żeby płacił szybciej.
  4. Skrócić terminy albo zwolnić własne płatności. Najwolniejsza dźwignia: obowiązujące terminy są już ustalone, a renegocjacja potrzebuje jednego cyklu, żeby zadziałać.

Zauważ, czego na liście nie ma: mocniejszego upominania się. To pomaga przy jednej konkretnej fakturze i nie robi nic ze strukturą, która uzależniła cię od niej. Upominanie się to naprawa na poziomie objawu, pierwsze trzy punkty są strukturalne.

Ile ma wynosić rezerwa

Uczciwa odpowiedź to liczba miesięcy, nie kwota, bo kwota przestaje cokolwiek znaczyć w chwili, gdy zmieniają się twoje koszty. Trzy miesiące kosztów stałych to wartość, do której dochodzi większość ludzi — dość, żeby wchłonąć odejście największego klienta bez podejmowania decyzji w ciągu tygodnia.

Droga do tego jest nudna: stały procent każdej otrzymanej wpłaty idzie w dniu zaksięgowania na osobne konto, a z rezerwy nie pożycza się na dobrą okazję. Jeśli finansuje okazje, to nie jest rezerwa, tylko konto bieżące z jednym krokiem więcej.

Trzy liczby, raz w miesiącu

Nie potrzebujesz pulpitu. Potrzebujesz trzech liczb pierwszego dnia miesiąca i potrzebujesz przy każdej widzieć, czy się poprawia, czy pogarsza.

  • Dni do zapłaty, per klient. Od wystawienia faktury do wpływu na konto, średnio. Termin nie mówi nic, to mówi wszystko — i wskazuje po nazwie klientów, którzy po cichu finansują się twoimi pieniędzmi.
  • Suma nieopłacona, podzielona według stopnia przeterminowania. Jedna liczba to pocieszenie, cztery przedziały to informacja. Ten powyżej 60 dni zamienia się w odpis.
  • Tygodnie bieżni. Stan konta podzielony przez tygodniowe koszty stałe. Jedyna liczba, którą warto znać bez sprawdzania.

Tylko pierwsza z nich wymaga czegoś, czego możesz nie mieć. Dni do zapłaty potrzebują daty wystawienia i daty wpłaty w jednym miejscu, i to jest cały argument za trzymaniem fakturowania i dopasowywania płatności w jednym systemie, a nie w programie do faktur plus otwartej karcie bankowości. Odtworzenie tego ręcznie z wyciągów da się zrobić raz, drugi raz już nie.

Dni do zapłaty są darmowe tylko wtedy, gdy obie daty są razem

Kiedy faktury wystawia się i płatności dopasowuje w tym samym miejscu, historia płatnicza każdego klienta powstaje jako produkt uboczny, a nie jako projekt. To właśnie skraca prognozę powyżej z popołudnia do minut.

Zobacz moduł fakturowania

Najczęściej zadawane pytania

Jaka jest różnica między zyskiem a cash flow?

Zysk to, co zarobiłeś, cash flow to, co faktycznie wpłynęło i wypłynęło. Praca wykonana we wrześniu, zafakturowana w październiku i zapłacona w grudniu to rentowny wrzesień i pusty listopad. Tę lukę ma każda firma; w kłopoty wpadają te, które nigdy nie zmierzyły, jak szeroka jest u nich.

Na jak długo do przodu prognozować cash flow?

Na trzynaście tygodni, z aktualizacją co tydzień. To dość daleko, żeby dało się zareagować na brak pieniędzy, i dość blisko, żeby twoje szacunki były uczciwe. Cokolwiek za horyzontem kwartału jest w małej firmie fikcją, a cokolwiek krótszego niż miesiąc nie daje przestrzeni na naprawę.

Co najszybciej poprawia cash flow?

Fakturowanie wcześniej. Nic nie kosztuje, działa dzisiaj, a większość ludzi siedzi na wykonanej pracy, której nie zafakturowała. Potem zaliczki i fakturowanie etapami, bo przesuwają gotówkę w stronę początku projektu. Renegocjacja terminów to najwolniejsza dźwignia, a mocniejsze upominanie się nie jest naprawą struktury w ogóle.

Jak dużą rezerwę utrzymywać?

Trzy miesiące kosztów stałych to wartość, do której dochodzi większość ludzi — dość, żeby przetrwać odejście największego klienta bez decyzji w trybie tygodnia. Buduj ją stałym procentem każdej wpłaty odkładanym w dniu zaksięgowania i nie finansuj z niej okazji: rezerwa, z której się pożycza, to konto bieżące z jednym krokiem więcej.

Jak nie wydać pieniędzy należnych na podatek i ZUS?

Przenoś je z konta w dniu każdego wpływu na konto, z którego nie płacisz, a za swój przychód uznaj to, co zostaje. To środek mechaniczny, nie kwestia dyscypliny: pieniądze leżące pół roku na tym samym koncie zostaną wydane. Procent niech policzy księgowa, zamiast go szacować.

Która liczba mówi najwięcej o mojej sytuacji gotówkowej?

Średnia liczba dni od wystawienia faktury do wpływu płatności, per klient. Termin płatności opisuje twoje intencje, ta liczba opisuje zachowanie klientów i wskazuje dokładnie, kto finansuje się twoimi pieniędzmi. Wymaga daty wystawienia i daty wpłaty w jednym miejscu — z dobrym ustawieniem jest prawie darmowa, bez niego to osobne dochodzenie.

Gotowy prowadzić wszystko w jednym miejscu?

Załóż darmową przestrzeń roboczą, włącz potrzebne moduły i przekonaj się, o ile lżejszy stanie się Twój zestaw narzędzi. Bez karty płatniczej, bez zegara odliczającego okres próbny.